Saltar al contenido
Meterac pytania i odpowiedzi

Bad boy patryk vega caly film

Patryk Vega już w wielu wywiadach przyznał, że film „Polityka” był jego błędem i że (serio) pogrążył się w grzechu. To ciekawe, biorąc pod uwagę premierę „Polityki” we wrześniu ubiegłego roku, więc jeśli Vega chce, aby jego umysł pracował w tym samym tempie, co filmy, mógłby oszaleć z umysłem i skończyć w szpitalu psychiatrycznym (co gorsza, prawdopodobnie zrobi to z tym film). Niestety, jedno się nie zmienia – jego produkcje nie wywołują refleksji, a raczej powrót. Może „Bad Boy” nie jest najgorszym hitem Vegas, ale strzały z samochodów nie są najgorszym elementem polskiej ligi, bo inaczej nie dostaną owacji na stojąco.

*

Podobne zapisy

  • ANTONI KRÓLIKOWSKI pod ostrzałem. Promuje walkę Zełenskiego z Putinem
  • BAD BOY polskiej kinematografii. 5 najlepszych ról ANTONIEGO KRÓLIKOWSKIEGO
  • Pierwszy zwiastun BANKSTERÓW. „Strach przed bankami filmów”
  • Tak wiele się nie zmieniło. Najnowsza produkcja reżysera cierpi na klasyczne problemy kinematografii Vegi – prymitywną scenografię, nieudolne technicznie ustawienie ostrości kamery, momentami zbyt szybką akcję, efekty specjalne przypominające tanie kinematografię gore z lat 80., Piotra Stramowskiego, który wciąż nie nauczył się właściwej dykcji , całkowity brak pomysłu na światło w scenach, co pozwala nieprzygotowanym naturalistom brać udział w dialogach i tak dalej. Jeśli chodzi o bardziej szczegółowy nonsens w Bad Boyu, wciąż zastanawiam się, czy film straciłby na wartości, gdyby widzom oszczędzono niektórych wulgaryzmów, zwłaszcza słowa „kurwa”.

    Miałem też wrażenie, że oglądam produkcję o piłce nożnej i związanych z nią aferach. Warto więc zrobić kilka ciekawych zdjęć z terenu. Nawet Football Poker z 1988 roku wygląda pod tym względem dużo lepiej. Warto byłoby też ubrać graczy w lepsze stroje, które nie przypominają strojów z poprzedniej epoki. Zachowaj realizm rozgrywek poprzez wprowadzenie szerszych planów dla widzów na stadionie, logotypów, fotoreporterów, statystów w rolach policjantów, ochroniarzy i stewardów. W przeciwnym razie, jakkolwiek doskonały może być scenariusz, kulawa forma, w którą jest ubrany, osłabia go wizualnie swoją tandetą, którą coraz wyraźniej pamiętamy z realnego świata.

    Co do muzyki Łukasza Targosza, to myślę, że miał lepsze pomysły (np. Diagnoza) iw końcu monotonia ścieżki dźwiękowej Bad Boya, która wciąż dudni w uszach, staje się równie nie do zniesienia jak „dziwki”, które wylatują z ekranu.

    Na szczęście zaręczyny Antoniego Królikowskiego i Macieja Stuhra wciągają, a nietypowe dla kina sensacyjnego zakończenie pozostawia niedosyt na wyobraźni. Jeśli chodzi o Katarzynę Zawadzką, która bardzo stara się być najbardziej zaciekłą, dwustronną femme fatale we wszechświecie, może lepiej sobie poradzi, gdy osiągnie wiek Małgorzaty Kożuchowskiej, filmowej oskarżycielki Anny. Kolejną różnicą i niewątpliwie egzotyczną w polskiej kinematografii są aktorzy grający typowych piłkarskich chuliganów – czyli siłownia, bułki na sterydach anabolicznych i co jakiś czas kopanie w kark na planie. Trudno ich winić za profesjonalizm na scenie. Nadawałyby się na odcinki, ale nie chciałem przez cały czas przechodzić przez główne wątki. Jednak Vega polega na wykorzystaniu pewnych włókien do szpiku kości, w większości bez względu na zahamowania i formalny dobry gust.

    Według Patryka Vegi, Kibol to młody człowiek, którego dzieciństwo zostało zniszczone traumatycznymi wydarzeniami, który stracił kontakt z władzami (głównie z ojcem), a te rozpaczliwie znajdują poszukiwaną grupę o podobnych i dysydentów moralnych, często systemowych. To chuligańscy bohaterowie Bad Boya, ale co ciekawe, otaczająca ich gliniarze nie są bardziej zdezorientowani i zmotywowani niż oni. To nie przypadek, że te dwie grupy toczą wojnę o coś, co zapewnia, a czasem tworzy stały przepływ władzy – władzy. Korzystają jednak na tym, że najwybitniejsze postaci świata chuliganów, policja i środowisko biznesowe mają powiązania z rządem i kościołem. Najgorsze są wszystkie zbiry, padlinożercy, oszuści i bezwzględni handlarze duszami, które nie są ich narzędziami, zdezorientowana młodzież na siłowni, która podczas setów brutalnie przepędza swoją samotność, wykrzykując obraźliwe i żałosne hasła spajające grupę.

Tak wiele rzeczy się nie zmieniło. Najnowsza produkcja reżysera cierpi na klasyczne problemy kinematografii Vegi – prymitywną scenografię, nieudolne technicznie ustawianie ostrości kamery, czasem zbyt szybką akcję, efekty specjalne przypominające tanie kino gore z lat 80. niewyuczona dykcja, zupełny brak pomysłu na światło w scenach, co pozwala nieprzygotowanym wrodzonym talentom brać udział w dialogach i tak dalej. Jeśli chodzi o bardziej szczegółowy nonsens w Bad Boyu, wciąż zastanawiam się, czy film straciłby na wartości, gdyby widzom oszczędzono niektórych wulgaryzmów, zwłaszcza słowa „kurwa”.

Esta web utiliza cookies propias y de terceros para su correcto funcionamiento y para fines de afiliación y para mostrarte publicidad relacionada con sus preferencias en base a un perfil elaborado a partir de tus hábitos de navegación. Al hacer clic en el botón Aceptar, acepta el uso de estas tecnologías y el procesamiento de tus datos para estos propósitos. Więcej informacji
Privacidad